THE ART OF LIVING - zachwyt, inspiracja, pragnienia, zmysł, smak, ciekawość,zapach, pożądanie, piękno

SPIRITS

http://www.magazyntrendy.pl/images/Marek Kondrat.jpg
http://www.magazyntrendy.pl/images/20131217131506.jpg

IDEALNY MĘŻCZYZNA NA ŚWIĘTA

2013-12-17 | spirits
http://www.magazyntrendy.pl/images/20130725103334.jpg

Polak, Węgier…

2013-07-15 | spirits
http://www.magazyntrendy.pl/images/wino marek kondrat  TRENDY ART OF LIVING.jpg

Czas na wino

2012-10-05 | spirits

Pochodzę z epoki idei

SPIRITS

Pamiętają Państwo tę scenę z „Seksmisji”, gdy para bohaterów w towarzystwie dwóch uciekinierek z podziemnego świata kobiet wychodzi na powierzchnię, a Jerzy Stuhr mówi: „Idźmy na wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja”? Widownia śmiała się, kontekst był jasny, a jednak Stuhr wcale się nie mylił, przynajmniej w sprawie wina

Tam właśnie, u podnóża Kaukazu, znaleziono najstarsze ślady wina: kadzie kamienne, amfory sięgające 6 tys. lat p.n.e. Stamtąd wino trafiło do Afryki. Wędrowało jej północnym brzegiem, by przez Grecję wejść do Włoch, Francji i dalej. Dziś jest wszędzie. Rodzina krajów produkujących wino powiększa się każdego roku. To potrzeba kulturowa. W połowie XIX wieku uprawiali je nawet Norwegowie, pod szkłem, co prawda, ale jednak.
Od 1 stycznia 2006 r. do tej rodziny dołączyła Polska. Dziś mamy ok. 700 producentów – pasjonatów odnawiających poniemiecką tradycję na naszych południowo-zachodnich rubieżach. Tworzą oni też nowe hybrydy i klony szczepów, odpowiadające naszym warunkom glebowo-klimatycznym. To pionierzy, którym państwo nie szczędzi kłopotów, zabraniając, póki co, sprzedaży własnych produktów. Bywa, że
i okoliczne chłopstwo zżera owoce na krzakach, jak to się przytrafiło jednemu winiarzowi na Mazurach. Cóż,

początki zawsze są trudne, ale jest o co się bić. To walka nie tylko o wciąż skromny rynek i miejsce w niszy, w której brak tradycji, gdzie ciągle wysokie ceny są zjawiskiem bolesnym i nie pomagają w upowszechnianiu. To również, a może przede wszystkim, bój o kulturę, o cywilizację właśnie. A ta wyraża się na co dzień w zachowaniu ludzi, sposobie i umiejętności życia, zwracaniu się do siebie, cierpliwym traktowaniu każdej odmienności, braku agresji, pokornym stosunku do otaczającej natury itd. Wino w tych miejscach, gdzie powstaje, jest codziennym towarzyszem życia od najmłodszych lat. Jest obecne przy modlitwie, jedzeniu i rozmowie. Łączy pokolenia, pozostając
w tych samych rodach przez setki lat. Ileż to razy byłem goszczony przez winiarzy, którzy do kolacji wyjmowali z chłodnych piwnic butelkę, którą „zrobił” dziadek, a potem sięgali do tych, którym należy się jeszcze czas oczekiwania? Wino trwa i uczy cierpliwości. Wina nie da się przyspieszyć. To tak jak w słynnej opowieści o angielskim trawniku: by był piękny i mocny, trzeba go po prostu kosić i podlewać. A jak długo? Jakieś 600 lat. My wolimy trawnik z rolki. Krzew winny żyje na ogół tyle co człowiek, około 80 lat, a w połowie swojego życia daje najlepszy owoc. Czy to nie piękna metafora? Jest ich na temat wina mnóstwo, tak jak pięknych słów i określeń
Trendy
GRUDZIEŃ 2020 Helmut NEWTON - wciąż inspiruje... i wiele innych ciekawych tematów w nowym 86 wydaniu TRENDY art of living!