zachwyt, inspiracja, pragnienia, zmysł, smak, ciekawość, zapach, pożądanie, piękno

W tempie bicia serca

Uwalnia pozytywną energię, powoduje emanację radości i szczęścia. Pewnie dlatego w afrykańskich wioskach wielu młodych ludzi wyznaje sobie miłość wyłącznie za pomocą tańca.

 

Ta taneczna wizualizacja codzienności przekazywana jest z pokolenia na pokolenie, od najmłodszych lat. Dziecko jeszcze przed narodzeniem żyje w świecie synkopowych, zrytmizowanych dźwięków (chociażby bicia serca matki, powtarzalnego stukotu wykonywanych przez nią prac, jej tańca, śpiewu). W przypadku kobiet taniec to przede wszystkim wyraz radości, pozytywnych emocji, celebrowanie wyjątkowych chwil w życiu. Naturalne uroczystości, takie jak narodziny dziecka, chrzciny lub wesele, to idealny moment na zaproszenie grupy bębniarzy i  tańce do białego rana. Taniec męski natomiast to najczęściej rytuał wykonywany tuż po udanym polowaniu lub dawnej wyprawie wojennej. Ruch wyzwala w młodych mężczyznach ducha walki, przygotowując ich mentalnie do zbliżającej się bitwy. Niektóre tańce męskie naśladują wykonywane przez nich profesje z odpowiednimi dla danego zawodu rzemieślniczymi rekwizytami. 
Na Czarnym Lądzie muzyka i taniec stanowią podstawę komunikacji społecznej. W Afryce Zachodniej tradycyjny taniec wykonywany jest przy muzyce granej na bębnach. Zdominowana rytmem muzyka oddziałuje przede wszystkim na pracę nóg, otwierających szerokie możliwości choreograficzne. Przeważnie to tancerz wybiera sobie bębniarza, z którym synchronizuje się za pomocą porozumienia rytmu stóp z rytmem tam-tamów. Bębniarz poprzez obserwację ruchów tańczącego jest w stanie wyczuć, kiedy ten zacznie przyspieszać lub zwalniać tempo. Energetyczny łoskot bębnów, wibrująca siła ich uderzenia przeszywa tancerzy, karmi ich zmysły, wprawia w trans, pozwalając sięgnąć do samych korzeni ludzkiego istnienia. Szybkie, intensywne ruchy są najczęściej wyrazem radości, wolniejsze, majestatyczne obrazują smutek, nieszczęście, nostalgię. Mowa ciała, gesty, zatracenie się w tańcu pozwalają wyrazić emocje, nastrój chwili, namiętność. 
W Polsce coraz bardziej popularne stają się zajęcia zumby lub batuki, ćwiczeń, które łączą w sobie gimnastykę oraz taniec. Te formy ruchu charakteryzują się połączeniem różnych stylów, jednak nie dajmy się oszukać – nijak się one mają do prawdziwych tańców plemiennych. W szkołach tańca oraz klubach fitness spróbować możemy nie tylko latynoskiej odmiany batuki, ale również takich tańców, jak batuka flamenco, salsa, samba, rumba czy reggaeton. Choreografie, przygotowane przez światowej sławy ekspertów fitness, Jessikę i José Expósito, sprawiają, że zajęcia nie są monotonne, wciąż zaskakują nowymi krokami, rozwijając tym samym wyobraźnię ruchową. Batuka to nie tylko spalanie zbędnych kalorii, to również czas spędzony przy muzyce skomponowanej i wyprodukowanej przez Kike Santandera, kompozytora oraz producenta. Ten oryginalny rodzaj ruchu, który przypomina w swojej formie zumbę, przez wielu uważany jest za bardziej kreatywny. 
Jednak osoby, które mają ochotę na coś więcej, chcą rozwinąć się kulturalnie, doświadczyć głębszych doznań związanych z tańcem, powinny wybrać się na zajęcia tańca afrykańskiego, który sprawi, że poczujemy się wyzwoleni i szczęśliwi, również mentalnie.
Tak jak obszernym kontynentem jest Afryka, tak wiele mamy odmian tańca afrykańskiego. Najczęściej układy choreograficzne wykonywane są w grupach ustawionych w kręgach. Poruszanie się po obrysie koła symbolizuje życie duchowe oraz czasowe. Słońce jest naturalnym odniesieniem tańca w kręgu, obrazuje dzień, jasność, czystość oraz siłę płynącą z życia. Dorośli tańczą pod słońce z okazji zasiewów i plonów, a ze słońcem – kiedy taniec jest wykonywany w intencji zmarłych. 

Jedną z funkcji tańca afrykańskiego jest wyrażanie czci i uwielbienia dla bogów. W samej Nigerii uważa się, że to ludzie czynią bogów wielkimi. Dzięki energicznym ruchom wyraża się prośby, np. o szczęśliwą podróż lub opiekę. Oprócz funkcji religijnych taniec przekazuje odpowiednie wzorce do naśladowania oraz przypomina o zasadach postępowania. Pełni misję edukacyjno-obyczajową, często wyśmiewa w gestach, śpiewach czy ruchach czynności i postawy nieakceptowane przez lud. 
Taniec plemienny jest również sposobem na komunikowanie się między grupami lub pojedynczymi jednostkami. Tancerze afrykańscy starają się czerpać siłę z przyciągania ziemskiego, z gleby, która daje nam plony. Taniec afrykański tańczony jest na ugiętych kolanach, całą stopą, bez uginania palców stóp, by najmocniej poczuć energię płynącą z ziemi. 
Obecnie spotkać możemy coraz więcej grup zawodowych tancerzy, które reprezentują swoje państwo, występując w grupach baletowych. Ballet Farita, Ballet Kounkori Bamba, Ballet Merveille de Guinee, Ballet Djakhanki Kounda, Ballet Foniki to przykłady wyjątkowych grup skupiających utalentowanych tancerzy. Artyści  występują podczas wydarzeń publicznych, zapraszani są na wesela lub chrzciny. Jednym z przykładów wielkich osobowości tanecznych jest Sorel Conti, tancerz Les Ballet Africains. Afrykańskie grupy tańca odwiedzane są przez tancerzy oraz entuzjastów z całego świata. Dzięki możliwości pobierania nauk u samych mistrzów jest możliwość poznania prawdziwego afrodance. Również w Europie coraz bardziej popularne stają się zajęcia tańca pochodzącego z gorącej, czarnej Afryki; także w wielu szkołach tańca w Polsce możemy już zapoznać się z tym egzotycznym gatunkiem. Bardzo ciekawym połączeniem cieszącym się dużym zainteresowaniem stało się połączenie tańca afrykańskiego z tańcem jamajskim. Sara Galan jest przykładem tancerki i choreografki, która łączy oba te style, tworząc niesamowite choreografie. Podczas październikowego African Dance Festival w Warszawie będziemy mieli możliwość uczestniczyć w jej zajęciach oraz zapoznać się z kulturą afrykańską. 
Taniec afrykański jest niezwykle energetyczny i żywiołowy. Już samo wykonywanie ruchów na ugiętych kolanach sprawia, że ta forma zrytmizowanego ruchu jest bardzo wymagająca i wyczerpująca. Naturalny oddech oraz rozluźnienie całego ciała sprawia, że taniec uwalnia pozytywną energię, powoduje emanację radości i szczęścia. Pewnie dlatego w afrykańskich wioskach wielu młodych ludzi wyznaje sobie miłość wyłącznie za pomocą tańca. Rytm, taniec i ekstaza łączą się w jedno, pozwalając przeżyć duchowe i fizyczne wyzwolenie.


Niektórzy tańczą gdy coś w nich umiera. Inni płaczą. Efekt jest ten sam, a potem go nie ma. Są pustki tak gotowe by się napełnić, że okradają nas z przyjemności dawania. Każdego dnia wybija godzina, którą w pełni odczujesz tylko raz. Wielka Radość jest drogowskazem.

W zasadzie powinienem dokończyć rozpoczętą w poprzednim numerze opowieść o Azji, gdzie po przygodach w Malezji, na wyspie Langkawi i w Wietnamie, w Sajgonie, poleciałem do Tajlandii, ale pomyślałem sobie, że raz, co za dużo to niezdrowo, dwa, sam Bangkok to za mało, żeby napisać fajnie o tym kraju.