Obok dalekich podróży, podczas których chłonie odmienność innych niż europejska kultur i odkrywa etniczne rzemiosło, kolejną inspiracją Navone są starocie. Designerka potrafi dostrzec duszę w podniszczonym meblu, znalezionym gdzieś na pchlim targu czy w dawno nieużywanych sprzętach, odkrytych na zakurzonym strychu. Pociąga ją w tych przedmiotach niepowtarzalność. Być może były dziełem lokalnego rzemieślnika i pozostają jedyne w swoim rodzaju? A może wyprodukowano je seryjnie w fabryce, ale zdekompletowały się i dziś pozostają unikalne? Paola Navone wie, jak na nowo obudzić je do życia i wykorzystać w projektowanych przez siebie wnętrzach. Jest zresztą uznawana za jedną z prekursorek i głównych propagatorek stylu shabby chic, polegającego na przywracaniu do życia starych mebli, z widocznymi śladami użytkowania i zestawieniu ich z nowoczesnymi przestrzeniami. W tych niedbale pomalowanych drewnianych przedmiotach, których słoje przebijają przez warstwę białej lub pastelowej farby, dostrzega bowiem coś romantycznego i niepowtarzalnego, co nadaje jej projektom kobiecy pierwiastek.
W swoich projektach Paola Navone często łączy też lokalne rzemiosło i przedmioty vintage z nowoczesnymi technologiami, tworząc zupełnie nowe projekty-hybrydy. Design to dla niej proces dwufazowy. W pierwszej fazie, trwającej nieustannie i podświadomie, designer analizuje otaczającą go rzeczywistość. Jeżeli odkryje w sobie nieustanną ciekawość świata i spostrzegawczość, z czasem zacznie dostrzegać inspiracje dla swoich projektów w najróżniejszych sytuacjach i miejscach. Wtedy może już przystąpić do drugiej fazy – syntezy – podczas której połączy dostrzeżone inspiracje w taki sposób, by stworzyć dopracowaną całość, jednocześnie użyteczną i zaskakującą. Wszystko to z dużą dozą prostoty i pozornej niedbałości. Design nie jest bowiem dla Paoli Navone ciężką pracą czy precyzyjnym zestawianiem idealnych elementów, ale procesem twórczym, który powinien sprawiać radość.