THE ART OF LIVING - zachwyt, inspiracja, pragnienia, zmysł, smak, ciekawość,zapach, pożądanie, piękno

Jestem ćpunem muzyki

WYWIAD

Często porównuje się pana do Komedy. „Nie szalał po klawiaturze jak Panowie, którzy grają na konkursach chopinowskich, tylko właśnie przeciwnie, tak jak gdyby zgarniał te klawisze, jak gdyby pielęgnował je i pielęgnował muzykę cichutko, jak gdyby zgarniał na kupkę małe kurczaczki”, pisała Agnieszka Osiecka o tym muzyku. Myślę, że ten opis pasuje również do pańskiego stylu gry.

 

To dla mnie zaszczyt być porównywanym do Krzysztofa Komedy, którego bardzo cenię. Może rzeczywiście w sposobie gry jesteśmy podobni, ale on nie był wirtuozem fortepianu; ja jestem pianistą wykształconym klasycznie, po wyższej szkole muzycznej. Komeda nie był wirtuozem, natomiast był wybitnym muzykiem. Jeżeli chodzi o konwencje, pomysły, kompozycje to geniusz, ale bardzo długo wykonywał zawód laryngologa, więc nie miał czasu ćwiczyć tyle co zawodowi pianiści.

 

Może z muzykami jazzowymi tak jest, że wielu z nich nie ma podstaw klasycznych ani żadnego wykształcenia muzycznego?

 

Wykształcenie się

bardzo przydaje, ale jeśli mowa o dużej scenie, to ważniejszy jest pomysł i osobowość niż umiejętności warsztatowe. Warsztat jest pewnego rodzaju zbawieniem, kiedy masz gorszy dzień, bo możesz się za nim ukryć.

 

Komeda wyprowadził polski jazz z podziemi. O panu mówi się, że zrewolucjonizował brzmienie jazzu, m.in. poprzez preparowanie dźwięków fortepianu przy użyciu różnych przedmiotów.

 

Przejąłem pałeczkę od starszych kolegów: Keitha Jarretta, Chicka Corei, Krzysztofa Komedy, Adama Makowicza. Nie czuję się rewolucjonistą. Wiem, że słuchanie fortepianu solo jest męczące, zacząłem więc eksperymentować, żeby wydobyć z muzyki jak najwięcej kolorów i żeby mi się nie nudziło, bo wtedy nie nudzą się też słuchacze. Kładę więc na struny różne przedmioty: długopisy, szklanki, ręczniki itd. Ale to nie jest nic nowego. Właściwie pianiści jazzowi i klasyczni od lat robią podobne rzeczy, ale rzadko na scenie, dlatego budzi to takie zainteresowanie.

 

Chopin miał duży wpływ na jazzmanów. Polska szkoła pianistyczna opiera się w dużej mierze na jego utworach

Trendy
CZERWIEC 2017 TRENDY ART OF LIVING KULTURA SZTUKA DESIGN FILM MODA FOTOGRAFIA OPINIE MUZYKA TEATR SPORT ZDROWIE ARCHITEKTURA KUCHNIA