THE ART OF LIVING - zachwyt, inspiracja, pragnienia, zmysł, smak, ciekawość,zapach, pożądanie, piękno

Potrafi zmienić aktorstwo w poezję. Al Pacino

WYWIAD

Taylor Hackford, reżyser „Adwokata diabła”, chciał wykreować postać diabła sardonicznego, fascynującego, seksownego, choć niekoniecznie wszechmocnego. Chciał, by działał dzięki przekornej sile, podsuwał  człowiekowi pokusę  i pozwalał mu wybierać. No i udało się. Gra Pacino była uwodzicielska i wirtuozerska. Nie robiąc naprawdę nic szczególnego, sprawiał, że można było odczuć wielką moc szatana.

Francis Ford Coppola, reżyser wszystkich trzech części „Ojca chrzestnego”, twierdzi, że  Pacino „emanuje zimnem, gdy chce być zimny, ciepłem, gdy chce być gorący”.
Jest znany z tego, że często podczas pracy wpada w stany nieokiełznanego szaleństwa. Jednocześnie jest zawsze perfekcyjny i doskonały technicznie. Zazwyczaj gra postacie dojrzałych, doświadczonych przez życie, twardych, często zgorzkniałych cyników, którzy jednak nie wahają się ryzykować i dla których najważniejszy jest honor.

Ojciec chrzestny”, „Człowiek z blizną”, „Pieskie popołudnie”, „Serpico” – m.in. te role zapewniły Pacino trwałe miejsce w historii kina. Osiem razy nominowany do Oscara, nagrodę otrzymał dopiero za rolę w „Zapachu kobiety”.

Magazyn „Rolling Stone” zgodził się, że

Pacino grał wspaniale, natomiast sam film nazwał ramotą. Rex Reed napisał wtedy nawet, że byłoby nieszczęściem, gdyby Al zaistniał zapamiętany wśród potomnych jako ślepiec o kwaśnej minie tańczący tango. Jednak to właśnie rolą niewidomego oficera przełamał  wizerunek nieugiętego twardziela.

Kobiety… Po nich długo nie ma nic. Potem jest Ferrari

Niezwykle hipnotyzujące tango, które zatańczył w „Zapachu kobiety” z Gabrielle Anwar, przeszło do historii kina jako jedna z najbardziej zmysłowych scen tańca. W niezwykłej sekwencji ilustrowanej utworem „Por una cabeza” Carlosa Gardela widać człowieka, który o kobietach wie wszystko, również to,  jak je zaczarować. Może i brzmi to banalnie, ale rzeczywiście filmowy taniec często mówi więcej niż kilka oczywistych linijek dialogowych. Chociaż w filmie jest kilka pikantnych  kwestii, które przejdą do historii kina, np.: „Kobiety… Po nich długo nie ma nic. Potem jest Ferrari”.

Grający u boku aktora w „Zapachu kobiety” Chris o’Donnell, z początku onieśmielony, obserwował pracę Pacino nad rolą

Trendy
CZERWIEC 2017 TRENDY ART OF LIVING KULTURA SZTUKA DESIGN FILM MODA FOTOGRAFIA OPINIE MUZYKA TEATR SPORT ZDROWIE ARCHITEKTURA KUCHNIA